By zarażać tajnikami Dywinacji
Zjednoczyć Ramesiaki naszej nacji
Jak zwykle numerologii nie przyznać racji
Lilo! Lian! Na straży udanych wakacji!
Ale hola hola - słyszycie to wołanie?
Zespół L zaczyna wróżbiarskie podsumowanie!
OH-MY-GAH! Skoro to czytacie, oznacza to jedno: poradziliście sobie z zadaniem zdecydowanie lepiej, niż zakładaliśmy. Naprawdę sądziliśmy, że ukryliśmy się perfekcyjnie. A jednak. Najwyraźniej lata spędzone na tropieniu POPów demonicznie poupychanych przez jedną (nie będziemy wskazywać palcem) połowę Zespołu L zrobiły swoje. Na próżno się nam chować przed jakimikolwiek obowiązkami - i tak nas znajdziecie, nie ma ucieczki.
No cóż, co sobie odpoczęliśmy, to nasze, a teraz kopytkujemy do was z podsumowaniem konkursu.
Dziękujemy Wam za udział w poszukiwaniach! Za upór, za spryt i za to, że ewidentnie nie macie w zwyczaju odpuszczać, nawet gdy ktoś bardzo wyraźnie mówi „nie szukajcie nas”. A teraz wybaczcie… idziemy przeprowadzić małą, zupełnie spokojną i absolutnie niegroźną rozmowę z Kelsey i Domingo. Bo umówmy się - wszystko by nam się udało, gdyby nie te wścibskie Ramesiaki, i dwa małe gagatki…
Z życzeniami ciepłej poduszki z obu stron
(i odrobiną mniej zaufania do centaurów i lunaballi)
Zespół L.
